Mocne centrum – joga, oddech, choreoterapia
W programie:
Joga z pracą nad centrum
Spokojna, uważna praktyka skoncentrowana na przeponie, dnie miednicy i mięśniach głębokich. Bez wymuszania, bez wciskania się w pozycje na siłę. Sekwencje ułożone tak, żeby:
- zwiększyć ruchomość żeber i klatki piersiowej (bo bez tego przepona nie ma jak pracować pełnym zakresem)
- przywrócić elastyczność przepony i synchronizację z dnem miednicy, obudzić mięśnie głębokie tułowia — te, które dają realną stabilność, a nie tylko „wciągnięty brzuch"
- zintegrować górę i dół ciała przez oddech
- Pozycje wprowadzamy etapami — z ruchami przygotowującymi, wariantami, powtórzeniami. Jest czas, żeby poczuć, co się zmienia w ciele i jak reaguje układ nerwowy. To nie joga „na efekt". To joga, która ma Ci coś pokazać o Tobie.
Choreoterapia — ruch jako droga do siebie
Choreoterapia łączy taniec, improwizację, formy muzyczno-ruchowe, rytm i oddech z treningiem świadomości ciała. Nie chodzi o to, żeby ładnie tańczyć ani umieć kroki. Chodzi o to, żeby pozwolić ciału ruszyć się tak, jak samo chce.
Muzyka i ruch poruszają nie tylko ciało, ale też umysł i wyobraźnię. Budzą obrazy, wspomnienia, skojarzenia. W ciele uruchamiają emocje, które potrafią prowadzić Cię głębiej, niż sięga zwykła rozmowa o sobie. Czasem to, co latami próbujesz wyjaśnić sobie słowami, układa się w trzy minuty ruchu.
Dlaczego to działa razem z jogą: joga uczy Cię słuchać ciała w ciszy i bezruchu. Choreoterapia pozwala zobaczyć, co to ciało chce powiedzieć, kiedy dasz mu prawo głosu. Jedno otwiera drugie.
Arteterapia — co zostaje po ruchu i ciszy
Po intensywnej pracy z ciałem i ruchem zostaje coś, czego nie chce się od razu ubierać w słowa. Obraz, emocja, przeczucie. Arteterapia daje temu formę — przez kolor, kreskę, kolaż, papier.
Nie chodzi o sztukę. Chodzi o proces. Kiedy rysujesz to, co poczułaś w ciele, mózg integruje to inaczej, niż gdy próbujesz o tym opowiedzieć. Aktywują się obie półkule, włącza się część układu nerwowego odpowiedzialna za regulację emocji. To dlatego ludzie po sesjach arteterapii często mówią: „Nie wiem dokładnie, co się stało, ale czuję, że coś się ułożyło."
Z czym wraca uczestnik
Po tym weekendzie będziesz wiedzieć:
- gdzie naprawdę jest Twoje centrum i jak je czuć w ciele
- jak oddech przeponowy zmienia stan układu nerwowego
- co Twój ruch — taki niewymuszony, własny — chce Ci powiedzieć, że dawanie sobie oparcia to nie metafora, tylko konkretna fizjologiaże uważność, ruch i ekspresja to nie trzy oddzielne sprawy, tylko jeden proces
- I co ważne: dostaniesz konkretne narzędzia, które możesz zabrać do swojej codzienności. Nie tylko doświadczenie weekendu, ale praktyki do robienia dalej.
Lokalizacja
Dzikie Róże w Janicach — pensjonat na Pogórzu Izerskim, w starym domu, którego początki sięgają 1540 roku. Wiekowe drewno, oryginalne dolnośląskie meble, podłogi z desek pamiętających kilka pokoleń. Sala do praktyki na strychu, duży ogród, cisza. Kuchnia wegetariańska, oparta na lokalnych produktach. Można też skorzystać z sauny.
To miejsce, w którym sama przestrzeń uczy zwolnić. Zanim jeszcze cokolwiek zaczniemy.
Dla kogo
Dla osób, które chcą wrócić do swojego środka — dosłownie i w przenośni. Nie musisz mieć stażu w jodze ani niczego umieć wcześniej. Nie musisz umieć tańczyć ani rysować. Wystarczy, że masz ochotę spędzić ten czas blisko siebie.
Prowadzące:
Kasia Kowalska-Bębas — Light Joga
Basia Ruchlewicz — Akademia Ruchu Niedoskonałego
Cena: 1350 zł ( w cenie noclegi, wyżywienie, materiały, warsztaty sauna - Masaże dodatkowo płatne. Zaliczka 500 zł. Resztę płatna tydzień przez wyjazdem.
Zapisy: https://forms.gle/hWUfqVnxchjTHxqT7